http://lostrzelce.wodip.opole.pl/k

My kupujemy, a kto płaci? Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Redaktor: dr Dorota Maćkula   
20.04.2012.

„Made in China”
Jeśli spojrzymy na metki na naszych ubraniach zazwyczaj jest tam, dobrze nam znany, napis: „Made in China”. Większość ludzi nie kupuje chińskich produktów, bo są bardzo tanie, a co za tym idzie również nie pierwszej jakości. Czy naprawdę ich cena jest niska, bo są nietrwałe? Może jest inny powód? Przeciętny robotnik w Europie zarabia ok. 130zł dziennie, chiński pracownik, w przeliczeniu, ok. 2zł dziennie. Chińczycy pracują prawie za darmo. Dlaczego w Chinach nie ma buntów pracowników? Powód jest prosty. Chińczycy, którzy trafiają do fabryk, nie są wykształceni, nie znają swoich praw. Dlatego są wykorzystywani przez pracodawców. Może twoje dżinsy uszyła Lianga? Oto jej profil:

 

 


•    Lianga pochodzi z Chin
•    Pracuje w fabryce dżinsów od trzech lat i raz udało jej się uzbierać pieniądze
na wyjazd do rodzinnej wioski, aby odwiedzić rodzinę.
•    Pojechała do Szanghaju, kiedy miała 13 lat, ze swojej oddalonej o 40km wioski,
aby pracować.
•    Nie jest wykształcona, bo rodzice nie mieli pieniędzy, aby posłać dwójkę dzieci do szkoły.
Do szkoły poszedł jej brat.
•    Mieszka w dwunastoosobowym pokoju, z innymi dziewczynkami, bez łazienki.
•    Pracuje 12 godzin dziennie, bez przerw.
•    Otrzymuje pensję o połowę niższą od dorosłych i pomniejszoną o koszty zakwaterowania,
czyli 1zł dziennie.
•    Często pracuje po godzinach pracy, bez zapłaty, straszona tym, że w ogóle nie dostanie pensji.
•    Podczas pracy nie może pić.
•    Zarabia tak mało, że nie starcza jej pieniędzy na „normalne” życie.
•    Nie stać jej na zakup produktów, które sama uszyła.
•    Nie  jest świadoma, że przysługują jej liczne prawa oraz tego,
że jest oszukiwana przez pracodawców.
 
 
materiał opracowany przez:
Justynę Kisałę
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »